Skip to content

Ayahuasca – magiczna ceremonia w sercu Amazonii

 

Od wybrzeża, a aż po andyjskie pueblos, od pustynnych, pokrytych piaskowym pyłem, mieścin, aż po głębiny amazońskiej dżungli – święte rośliny zajmują wyjątkowo istotne miejsce w kulturze peruwiańskich ludów. Jedną z ważniejszych, o ile nie najważniejszą, pozycję w świecie użytecznych człowiekowi darów natury stanowi legendarne „pnącze duszy”. Tak nazywa się napar wykonany z połączenia dwóch roślin – chacruny (Psychotria viridis) oraz ayahuaski (Banisteriopsis caapi). O ile pierwszy z tych komponentów zawiera silny, psychodeliczny środek – DMT (dimetylotryptamina), to drugi składnik stanowi inhibitor, który sprawia, że ludzki organizm nie metabolizuje potężnego enteogenu. W efekcie osoba biorąca udział w szamańskiej ceremonii osiąga mistyczne, pełne kolorowych wizji, uniesienie. Pod okiem doświadczonego curandero, „pacjent” nie tylko doznaje uczucia kontaktu z wyższymi bytami, ale i jest w stanie poradzić sobie z głęboko zakorzenionymi traumami, lękami, a nawet zmienia swoje nastawienie do walki z poważnymi chorobami.

To właśnie podczas takiej ayahuascowego rytuału, wiele lat temu, mieliśmy pierwsze poważne doświadczenie z Palo santo – związanym z kulturą andyjskich i amazońskich ludów, kadzidłem z drzewa Bursea graveolens. Aromatyczny, intensywny, kojący ciało i duszę zapach dosłownie przenika człowieka na wylot i jeśli wierzyć ludowym uzdrowicielom, ma za zadanie oczyścić pomieszczenie oraz umożliwić osobie biorącej udział w ceremonii łatwiejsze wejście do świata niewidzialnych bytów i duchowych przewodników.

Nasza przygoda z Ayahuascą miała miejsce w puszczy, oddalonej o parę godzin podróży łódką do dżungli. To tam, w położonym przy gorących źródłach, ośrodku swoich pacjentów przyjmuje Juan Flores – słynny curandero z plemienia Ashaninka, który czuwał nad psychodeliczna podróżą w głąb naszych dusz. Podczas trwającej wiele godzin, nocnej ceremonii maestro czuwał nad komfortem swoich gości, śpiewając icaros – rytmiczne pieśni wprowadzające nas w głęboki trans, oraz okadzając pomieszczenie dymem z mapacho (tzw. indianski tytoń) oraz, oczywiście – Palo santo. Po tym mistycznym doświadczeniu człowiek całkowicie zmienia swoje podejście do wielu przyziemnych spraw.

Więcej na temat tej niesamowitej podróży przeczytacie tutaj: https://joemonster.org/art/33795/Wzialem_udzial_w_ceremonii_ayahuasca_w_sercu_amazonskiej_dzungli

 

Categorized: Tips

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *